Literatura jest po mojej stronie - rozmowa z Martą Fox o najnowszej powieści "Kobieta zaklęta w kamień"
2009.09.01 | dodał: Marqui
24 września nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się najnowsza powieść Marty Fox Kobieta zaklęta w kamień. Zapraszamy do lektury wywiadu z pisarką.

WL: Kobieta zaklęta w kamień to historia kobiety, która widzi, że jej ciało się buntuje, ponieważ przez lata tłumiła swoje emocje. Ta książka to też opowieść o cenie, jaką płaciły za swoją niezależność znane w historii kobiety.

Marta Fox: Tę powieść można czytać na wiele sposobów, dlatego mam nadzieję, że znajdą w niej coś zwolennicy romansów, tropiciele skomplikowanych psychologicznie związków, zwolennicy powieści obyczajowych osadzonych w polskich realiach, także tropiciele biografii kobiet mądrych i szalonych, świętych i samotnych, kochających i wściekłych, cierpiących i upokorzonych, bo o takich kobietach pisze swój blog Emilia.

WL: Lubi pani Emilię?

MF: Emilia to trudna osoba, starałam się ją rozumieć, ale drażniła mnie od początku. Jest bardzo stłamszona, jakby wychowana w duchu czarnej pedagogiki, według której dzieci i ryby głosu nie mają i winne są jedynie posłuszeństwo rodzicielom i opiekunom. Kiedy takim ludziom otwierają się oczy, stają przed wyborem: tkwić dalej i budować na gruzach albo radykalnie oczyścić teren, do czego potrzeba niebywałej odwagi. Emilia burzy swoje dotychczasowe życie, zaczyna budować inne, które nie jest usłane różami, ale pozwala jej na to, co się szumnie nazywa samorealizacją.

WL.: Czy nie obawia się pani, że czytelnicy zaczną w losach Emilii szukać pani biografii? Tym bardziej, że jakby specjalnie podsuwa im pani pewne tropy, tytuły książek nawet, czy znaki, które pojawiały się w powieści autobiograficznej „Święta Rito od Rzeczy Niemożliwych”.

MF: W każdej książce jest kawałek mnie. Autor dokonuje wyboru tematu (mój wybór świadczy o mnie), on komponuje całość, więc decyduje o formie (forma też świadczy o mnie). Mogę panią zapewnić, że zdradzam tylko to, co chcę i choćby nie wiem, jak bohaterka była podobna do mnie, to i tak nie jest mną. Świetnie o tym też pisał Jerzy Pilch. Kto sedna powieści doszukuje się pomiędzy utworem a autorem, ten błądzi. Powinien szukać pomiędzy utworem a sobą. Tylko wtedy czytelnik dowie się czegoś o sobie, dotrze do własnych zakamarków, labiryntów. Mogę pani powiedzieć, że wszystkich zakamarków w sobie nie znam i ciągle ich szukam, więc co tu mówić o podawaniu siebie na tacy. Nie jestem ekshibicjonistką. Nie obnażam się przed czytelnikami. Literatura jest po moje stronie, życie czasem przeciwko mnie. Niekoniecznie ten, kto potrafi pięknie pisać o życiu, potrafi też tak żyć.

Oto fragmenty pierwszych recenzji nowej książki Marty Fox.

Powieść Fox niesie pocieszenie i pomaga czytelnikowi w rozwiązaniu problemów, które przynosi życie Uświadamia, że nie warto się poddawać histerii, lamentować nad swoja niedolą. Silne nerwy i dobra strategia – to tarcza ochronna. Damian Gajda

Gdybym spotkała Emilię w pociągu, a ona opowiedziałaby mi swoja historię, byłaby to dla mnie interesująca podróż.
Ewa Woydyłło

O powieści Kobieta zaklęta w kamień:

Marta Fox, podbijająca swoimi powieściami serca nastolatek, dzięki najnowszej książce ma szansę trafić także na nocne stoliki ich mam, a nawet babć. Znana z lekkiego, gawędziarskiego stylu autorka rejestruje kobiecą stronę codzienności, doskonale oddając specyfikę „babskiego doświadczania świata”.

Emilia, główna bohaterka Kobiety zaklętej w kamień, pisarka w średnim wieku, cierpi na dziwną chorobę skóry, w wyniku której jej ciało stopniowo kamienieje. Pozornie spełniona, zakochana w obecnym partnerze kobieta, matka dorosłych dzieci, zaczyna szukać źródła choroby w swojej przeszłości. Wyrusza w podróż by stanąć twarzą w twarz z dramatyczną historią sprzed lat, która wciąż rani ją i jej najbliższych.

Ostatecznie historia Emilii okazuje się opowieścią o sile kobiecości i odwadze poszukiwania własnej tożsamości. Zachęca do tego, żeby nie przegapić drugiej szansy na szczęście. A przede wszystkim – pokazuje, jak obudzić w sobie to, co często w nas martwe, uśpione, skamieniałe. Jak znów nabrać apetytu na życie.

POWRÓT