Alfabet Zdrowia, czyli wywiad lekarski

Krystyny Bochenek z pisarką, Martą Fox

A

·        Aaa, oglądamy gardło, trochę sfatygowane

·        Bo to jest moje narzędzie pracy, bardzo dużo mówię. Poza tym ileś tam lat pracowałam w szkole więc myślę, że mam prawo struny głosowe mieć nadszarpnięte

·        Anginy miewasz?

·        Miewałam w dzieciństwie i na studiach. Z tego powodu, już jako matka, postanowiłam zadbać o swoje dzieci i każdego roku wyjeżdżać z nimi na dwa miesiące nad morze. Rok po roku, przez blisko 20 lat. Myślę, że jod pomógł moim córkom, ale i ja wtedy przestałam mieć anginy.

·        Apteczka domowa.

·        To białe tekturowe pudełko po butach. W niej woda utleniona i koniecznie plaster, ponieważ zdarza mi się w kuchni przejechać ciach, ciach po paluszku. 

 

B

·        Badanie okresowe

·        Ostatnio zmieniałam pracę, więc przy okazji zrobiłam badania okresowe i okazało się, że jestem kobietą, odpukać, z każdej strony zdrową. Wszystko mam w normie i ubawiła mnie lekarka, która stwierdziła: „w tym wieku to już powinno panią coś boleć”.

·        Boli czasem serce?

·        (śmiech) Tak, ale z innych powodów. Na szczęście przypomniałam sobie, że mam problemy z kręgosłupem i ona się bardzo ucieszyła, że nareszcie coś znalazła.

 

C

·        Cukier masz w normie?

·        W normie aczkolwiek przy pierwszym badaniu wyszło, że mam podwyższony poziom cukru i skierowano mnie na coś, co się nazywa krzywą cukrową. Kłuto mi palec, czyli to,czego najbardziej nie lubiłam w dzieciństwie. Szczęśliwie jednak, okazało się, że nie mam cukrzycy.

 

D

·        Dieta. Lubisz tłuste jedzenie?

·        Bardzo lubię każde jedzenie.  Lubię sobie zjeść kilka plasterków szynki, lubię porządną pieczeń. Rezygnuję np. w mojej diecie z dużej ilości węglowodanów, w ogóle ograniczyłam w ostatnich czasach pieczywo. Prawie w ogóle go nie jem i nie cierpię z tego powodu. Ograniczyłam makarony, nie potrafię się jednak wyrzec klusek śląskich, bo tak je lubię, że nie będę sobie odmawiała tej przyjemności. Ale ja lubię takie domowe, robione.

·        Z dziurką?

·        No jakże bez dziurki.? Wtedy się nie liczą za śląskie.

·        I sosik mięsny?

·        Mięsny, taki z karkówki albo z łopatki wieprzowej, albo z roladki, śląskiej oczywiście.

 

D

·        Czy znasz takie trzy literki jak EKG?

·        Niedawno miałam badane serce, ponieważ tej zimy miałam infekcję, która się zakończyła zapaleniem oskrzeli. Tylko i wyłącznie przez moje niedbalstwo, bo oczywiście nie miałam czasu dwa dni poleżeć w łóżku. Pani doktor skierowała mnie na badanie EKG. Przyczepiono mi mnóstwo różnych elektrod.

·        Jak się czułaś?

·        No trochę jak na filmie science-fiction. Czułam się dziwnie, bo kazano mi się położyć, pomoczono mi pończochy i do tych pończoch przyczepiono elektrody. Jestem człowiekiem, niestety,  nietechnicznym i wydawało mi się,  że  aby te elektrody zadziałały, to powinnam pończochy zdjąć. Okazało się, że nie trzeba.   Wynik EKG był w porządku, puls tylko podwyższony, ale myślę że taka  moja uroda z tętnem wysokim. Pewnie dlatego szybko się męczę. Zawsze tak było, więc jeśli to jest jakaś cecha wrodzona, nie robię z tego problemu.

 

F

·        Fitoterapia czyli leczenie ziołami.

·        Jestem bardzo przywiązana do naturalnych środków leczenia. Mam to po mojej babci, która była entuzjastką ziół i uprawiała je w ogródku. Ja też hoduję zioła tyle, że na balkonie. Jestem też wielką zwolenniczką kropli Ojca Grzegorza - zakonnika. Na moim osiedlu, w kościelnej zakrystii, można kupić różne krople, ja wybieram zawsze krople w zielonym opakowaniu.

·        Dlaczego kupujesz te właśnie, ktoś ci polecił?

·        Nie, wypróbowałam je sama na sobie. Zielone są na niestrawność albo przejedzenie.

·        Za dużo klusek?

·        Albo śledzika z majerankiem, bo jak widzę śledzie to się nie mogę opanować. Poza tym wierzę, że pomagają mi zioła andyjskie. Na przykład zioła Ojca Szeligi, które  oczyszczają organizm jak manayupa. Robię sobie oczyszczanie raz na pół roku.

·        Konkretnie

·        Piję tę manayupę w postaci zaparzonej herbatki, która wypłukuje ze mnie toksyny. To mi się wydaje bardziej naturalne, niż zażywanie jakichś kapsułek. Flor de arena z kolei oczyszcza nerki i drogi moczowe. A vilcacorę stosuję, żeby się wzmocnić po prostu przed zimą.

 

G

·        Gimnastykujesz się?

·        Nie, ale zawsze sobie obiecuję.

·        To teraz proszę wstań i zrób kilka ćwiczeń.

·        Chcesz zobaczyć jak będę miała dychawkę?

·        Jak już byś miała zrobić, to jakie?

·        Mogłabym sobie zrobić kilka przysiadów. Naprawdę, muszę je robić, Krychna?

·        Dlaczego nie?

·        Ja nie lubię po prostu robić tych niewdzięcznych ruchów. Chodzę za to na spacer trzy razy dziennie z moim psem, na piąte piętro czasem wchodzę, już bez większej zadyszki, ponieważ od pięciu lat nie palę papierosów! Więc już i tak dużo zrobiłam dla siebie, prawda?

H

·        Hipochondrykiem jestem?

·        Nie, nie sądzę. Nie wiem co na ten temat mówią moi bliscy ale myślę, że nie jestem hipochondrykiem.

·        Hormonalna terapia zastępcza, co o niej sądzisz?

·        Bardzo bym chciała przejść przez okres menopauzalny bez wspomagania hormonalnego. Jestem głęboko przekonana, że tak powinnam myśleć, natomiast nie wiem czy dam radę. Przyrzekłam sobie, że jeżeli miałabym się w tym okresie potwornie męczyć i miałbym cierpieć już nie tylko fizyczne ale i psychiczne, to nie odrzucam takiej możliwości. Dosyć dużo na ten temat przeczytałam i naprawdę chciałabym być tu w zgodzie z naturą. Dzieci urodziłam siłami natury, bez żadnego wspomagania, więc może się uda i tym razem?

 

I

·        Interwencja chirurgiczna w Twoim życiu miała miejsce?

·        Odpukać, nigdy, taka prawdziwa. Miałam tylko zszywaną rękę, wypadek przy zmywaniu naczyń,  o,  jest jakiś znak.

·        Irydologia.

·        Tak, to jest badanie dna oka. Miałam to kiedyś robione. Byłam zszokowana, ponieważ pani doktor irydolog powiedziała mi, na co chorowałam w dzieciństwie i spytała,  kiedy przechodziłam żółtaczkę zakaźną. Rzeczywiście przechodziłam, w wieku15 lat. Ponoć są ślady. Zrozumiałam, że na podstawie obrazu tego dna oka była w stanie określić stan mojego zdrowia. Również mi powiedziała, że mam kłopoty z kręgosłupem z zaznaczeniem, w której części kręgosłupa mam te problemy.

 

J

·        Jabłka.

·        Lubię jabłuszka. Obieram, kroję w kawałki i wkładam do jogurtu i to jest moja kolacja.

·        Myślałam, że ucierasz, bo wtedy nie trzeba gryźć.

·        Bez przesady, jeszcze ząbki mam swoje. Natomiast czasami ucieram jabłuszka, bo lubię taką ciaplitkę z marchewką, pychota.

 

K

·        Kręgosłup.

·        O tak, myślę, że to będzie mój problem. Najbardziej dokucza mi odcinek szyjny i lędźwiowy. Mam przy komputerze specjalnie dostosowane krzesło. Raz na jakiś czas zdarza się jednak, że muszę zażywać leki. Wiem, że powinnam ćwiczyć, bo to najlepsze…ale,  kiedy spaceruję z moim psem, biorę jego smycz i szeroko rozciągam ją nad głową. W ten sposób spaceruję i gimnastykuję kręgosłup. Trochę to śmiesznie wygląda. Jestem taką dziwaczką osiedlową...

·        ...w kapeluszu,  z psem

·        Nie zawsze, czasem bez kapelusza, wtedy łatwiej mi manewrować tą smyczą nad głową.

 

L

·        Lekarstwa

·        Jak najmniej, przez osiem lat nie brałam  np. żadnych antybiotyków. Dopiero tej zimy mnie dopadło zapalenie oskrzeli, byłam słabowita i ogólnie zdechnięta. Lekarz przepisał mi antybiotyk i co prawda po trzech dniach zapalenie minęło, ale i tak przez miesiąc dochodziłam do siebie, do pewnej sprawności.

 

Ł

·        Łasuchem jesteś?

·        Nie, bo łasuch to lubi słodycze. Ja słodyczy nie jem w ogóle. Czasami zjem kawałek dobrego ciasta, ale nie wiem co to przegryźć cukierka między posiłkami.

·        Na deserek tiramisu pan cię nie poderwie?

·        Nie. Na gin z tonikiem prędzej. Tiramisu lubię tylko w wykonaniu mojej przyjaciółki, Jagody, ze Szczytna, to daleko, więc rzadko mi się zdarza jeść.

·        Łóżko

·        Mam materac z kokosowego włosia i mam prawdziwe łóżko, prawdziwą sypialnię. To od chwili, kiedy córki wyprowadziły się z domu.

·         Najlepiej śpisz we własnym łóżku?

·        Tak. Dużo podróżuję, mam dużo spotkań autorskich, ale jestem w stanie przejechać 500 km , przyjechać o pierwszej w nocy do domu po to, żeby się położyć we własnym łóżku, nie w hotelowym.

·        Bez specjalnych sposobów na sen, kładziesz się i zasypiasz?

·        Mam kłopoty ze snem szczególnie na wiosnę, bo ja bywam troszkę melancholiczną i depresyjną, mam to po babci. Gdy mnie taka sezonowa niemożność dopada, staram się nie wspomagać tabletkam.

 

M

·        Melancholia, depresja, smutki

·        Ostatnio odkryłam fototerapię, czyli leczenie światłem. Poddawałam się jej w klinice, w Ochojcu, gdzie mają te lampy. Chodziłam przez 3 tygodnie i od godziny ósmej patrzyłam w te światełka i to było coś niesamowitego. Świetny relaks, przy dobrej muzyce, z ulubionych płyt.  Ponoć to daje taki efekt,  jakbym sobie w pełnym słońcu, na południu Francji, przebywała przez godzinę. Erzatz, ale efekty widoczne.

·        Lepiej się potem czułaś?

·        Zdecydowanie lepiej. Wiem, że każdego lata powinnam sobie zafundować 2 tygodnie w pełnym słońcu. Słońce jest mi potrzebne do życia, jest dla mnie absolutnie zbawienne.

·        Migrena

·        Miewam, bo ja mam w sobie artystyczną duszę. Moja babcia mawiała, że ja mam wszystko arystokratyczne, prócz pochodzenia, więc i migreny. Takie z aurą wzroczną, które potrafią mnie trzymać przez 3 dni. Ale ponieważ mam je od 15-16 roku życia, więc wiem, jak nie dopuścić do tej fazy najokropniejszej, która wyłącza z życia. Bywa jednak, że czasem muszę się poddać. Wtedy zamykam się w ciemnym pokoju, szpikuję środkami przeciwbólowymi, herbatkami ziołowymi i cierpię.

·        Mammografię robisz czasem?

·        Po raz pierwszy zrobiłam ją mając 50 lat, potem kiedy miałam 52 lata. Teraz kazano przyjść za rok, więc pójdę.

·        Menopauza. Wstydliwy temat?

·        Nie. Myślę, że chyba jestem już wchodzę w ten okres, chociaż menstruacje mam nadal regularne, co do dnia. Obserwuję siebie, ale nie mam żadnych widocznych objawów, np. napadów gorąca. Badałam niedawno poziom hormonów, wszystko jest w normie. Moja mama też długo miesiączkowała, widać taka nasza uroda. Czekam już na tę przerwę, może potem zacznie się w moim życiu coś nowego?   Czy menopauza  będzie dla mnie zmorą, czy czasem twórczym?

 

N

·        Napięcie przedmiesiączkowe miewasz?

·         Tak, znam to.

·        Co się dzieje?

·        Jestem przede wszystkim niesamowicie rozhisteryzowana. Doprowadza mnie do szału każdy najmniejszy szczegół, drobiazg, krzywo postawiony but w przedpokoju

·        Szukasz zaczepki?

·        Tak, ale nie potrafię nad tym panować, a bliscy starają się schodzić mi wtedy z drogi. Czasami tylko na kogoś nakrzyczę.... Myślę jednak, że jak ktoś kogoś uważnie kocha, to wie, co mu dolega.

 

O

·        Okulary masz na nosie do dali, do bliży?

·        Mam takie okulary z cudownymi szkłami progresywnymi, czyli takimi, w których możesz czytać i możesz patrzeć w dal. Patrzę w dal widzę wszystko, patrzę w dół i też widzę. Noszę je od 4 lat, bo przedtem miałam osobne do dali, osobne do czytania i wyglądałam jak pudel, ponieważ miałam wiecznie te sznureczki przy uszach, okropne.

·        Osteoporoza co z nią?

·        Badania gęstości kości robiłam wiele razy. I muszę się pochwalić, że na podstawie tych wyników mam mniej lat niż w metryce. Wyniki badań moich kości wskazują, że powinnam mieć najwyżej 47 lat, hihi.

·        No, brawo, każdy rok się liczy.

 

P

·        Papierosy rzuciłaś 

·        Pięć lat niepalenia, czyli 5 lat nikotynowej trzeźwości.

·        Brawo!

·        Nie wchodziłam przedtem na 5 piętro bez zadyszki Dziś wchodzę, ale przede wszystkim po przebudzeniu nie biegnę prosto do kuchni po to, żeby zapalić. Budzę się rano i nie mam skołowaciałego języka, nawet jeśli mi się zdarza wypić o jednego drinka za dużo, to nie mam kaca, a wtedy jak paliłam papierosy, po prostu czułam się fatalnie. Choć to tak fajnie, trzymać papieroska w długiej lufce, hio, hio.

 

R

·        Reumatyzm

·        W mojej rodzinie to dolegliwość dziedziczna, mój ojciec był zreumatyzowany, matka też. Ja jestem podatna i moja młodsza córka, mimo że jest 25- letnią  dziewczyną. Nawet ona ma takie pobolewania w kościach w związku ze zmianą pogody na przykład.

 

S

·        Szczepienia

·        Raz w życiu się zaszczepiłam przeciwko grypie i tak chorowałam, że koniec świata. Nie szczepię się więc. Ja po prostu zimą się wzmacniam vilcacorą, o której mówiłam.

·        Stres

·        Przy mojej wrażliwości mam mnóstwo stresów. Trzeba wtedy głęboko oddychać i pilnować, żeby w gniewie nie powiedzieć za dużo słów. Staram się oswajać stres. Wmawiam sobie, że to moje, że ja to znam, że w takich sytuacjach tak właśnie, a nie inaczej reaguję.

·        Meliskę czasami wieczorem?

·        Zdarza się,  po prostu ją lubię, lubię ten zapach cytrynki z siankiem i zamiast wieczornej herbaty, która być może pobudza, wypijam melisę.

 

T

·        Temperaturę miewasz, kiedy przyjdzie jakieś przeziębienie, grypka?

·        Bardzo źle znoszę temperaturę  Każde moje przeziębienie objawia się temperaturą, a dla mnie 37 to już jest temperatura. Przy 38 leżę zdechnięta.

·        Masz jakiś etap prób narkotykowych za sobą? Ekscentryczką przecież jesteś.

·        Kilka lat temu, nieświadoma przestępstwa, przywiozłam sobie z Amsterdamu papieroska marihuanowego, którym mnie poczęstowali w kawiarence.  Kiedy zobaczyłam na granicy straż z psami i pilotka zapytała, czy ktoś nie przewozi narkotyków, myślałam, że umrę ze strachu. Wyobraziłam sobie, że mnie zatrzymują i podają w wiadomościach, że jestem przemytnikiem marihuany. Kiedy „to” już przywiozłam do domu, postanowiłam się „tego” jak najszybciej pozbyć, czyli wypalić. Skończyło się to dla mnie bardzo źle, chyba zbyt intensywnie wchłonęłam dym. To była moja pierwsza, i ostatnia próba, która mi nie przyniosła ani trochę oczekiwanego rozluźnienia, za to moc stresów. Zrobiło mi się niedobrze i do rana wymiotowałam. Córki popatrzyły na mnie z ubolewaniem, kiwały głową, jakby chciały powiedzieć: matka, matka, na stare lata się wygłupiasz.

 

 W

·        Marta Fox i jej waga.

·        Mam 162 cm wzrostu i ważę 64 kg . Właściwie niczego sobie nie odmawiam, żadnych diet nie stosuję. Nie powinnam przekroczyć granicy 62kg przy mojej drobnej budowie kości. Myślę, że teraz, latem, będę pić więcej wody, jeść więcej owoców i wrócę do tej wagi. Zdarzyło mi się kiedyś gwałtownie schudnąć 7kg i czułam się źle. Niestety, Niestety, w moim wieku wyższa waga działa na  moją korzyść, bo wygładza, ale i tak trzeba znać umiar.

 

Z

·        Zęby, jak tam z zębami?

·        Mam swoje. Brakuje mi jednej ósemki i jednej szóstki z lewej strony, u góry

·        Co ty zrobiłaś, że masz takie dobre, mocne zęby?

·        Dbam o nie. Znam jednak ludzi, którzy dbają, a już w wieku 40 lat pozbyli się wszystkich zębów z powodu paradontozy. Dlatego jak mnie tylko coś, gdzieś piknie, to natychmiast lecę do dentysty. Ostatnio dentysta mi tłumaczył, że jako kobieta dbająca o siebie powinnam sobie tę szóstkę wstawić, i że ja na to zasługuję. Ma rację, tylko jak sobie wyobrażę,  że mi sztuczny ząb zakłada, to już się boję. No, histeryczka  ze mnie.

 

„Gazeta Wyborcza” Katowicach,  6 sierpnia 2004

POWRÓT